LAZANIA ZE SZPINAKIEM I MIELONYM MIĘSEM

Agnieszka nadesłała tak fascynujący przepis, że nie odważyłem się czegokolwiek w nim zmieniać. Nie wiem, jak Wy, ale ja z pewnością wypróbuję go w najbliższym czasie...



Otóż od lat wielkim przebojem naszej domowej kuchni są lazanie ze szpinakiem i mięskiem mielonym.

Przepis ten wyszperałam kiedyś w zacnym magazynie "Cuisine et vins de France", żeby nie pominąć źródła, i raz przetestowane z niemałym sukcesem regularnie danie to gości na naszym stole, wprawiając w zachwyt domowników i inne zbłąkane dusze. Niestety nie pamiętam juz dokładnie proporcji, i rozpiska tez pewnie się juz dawno zagubiła, ale przygotowuje się te oto lazanie mniej więcej tak (robie to wszystko z reguły na pamięć):

Szpinak - może być mrożony może być świeży, jeśli jest mrożony to koniecznie w gałązkach a nie siekany!

Mięso mielone - najlepiej sprawdza się cielęcina albo pół na pół cielęcina + wieprzowe.

Cebulka drobno posiekana, kilka ząbków czosnku, dwa duże albo i trzy pomidory, które należy sparzyć, obrać ze skorki i pokroić na grubsze kawałki.

Ser jakiś taki pleśniakowato kremowy, w oryginalnym przepisie była to włoska gorgonzola i tego się właśnie wiernie od lat trzymam, bo owa gorgonzola w połączeniu ze szpinakiem o sukcesie tego dania stanowi, ale myślę, ze umywa się i roquefort albo inny podobny jakiś np. fourme d'ambert, żeby sięgnąć po innego Francuza.

Płatki lazanii, które wcześniej najlepiej obgotować.

Przyprawy, oliwa.

Brytfankę albo inne żaroodporne naczynie smarujemy oliwa (albo masłem).

Lazanie obgotowujemy w osolonej wodzie z odrobina oliwy, nastepnie płatki lazanii osuszamy na lnianej ściereczce.

Szpinak musimy poddusić na maśle albo na oliwie, przyprawiamy go tak jak lubimy, możemy dodać czosnek i pilnujemy żeby nie zrobiła się nam za duża papka.

Cebule posiekana musimy zeszklić na tłuszczu, również czosnek, po czym dodajemy mielone mięso i tez podsmażamy. Na końcu dodajemy pomidory i dusimy, aż pomidory osiągną konsystencje naturalnego sosiku. Przyprawić możemy dość pikantnie, jakaś papryczka, no i sola i pieprzem.

Na pierwszej warstwie lazanii układamy mięsko, warstwa lazanii, rozprowadzamy kilka łyżek liści szpinakowych w zależności od wielkości naszego naczynia, można je delikatnie odsączyć jeśli puściły dużo wody.
Na szpinaku układamy ser. Gorgonzole zazwyczaj staram się pokroić w cienkie plastry. Jeśli będzie to roquefort to myślę, ze będzie go można tak po prostu pokruszyć.

Znowu warstwa lazanii, znowu mięsko, znowu szpinak itd. Kończymy warstwa lazanii i sera, polewamy delikatnie oliwa i zapiekamy w piekarniku.

Połączenie gorgonzoli i szpinaku, cos niesamowitego i mięsko tez robi swoje. innego i zupesosem łnie nie podobne to danie do tradycyjnej lazanii z ciężkim beszamelowym.